Autor Wątek: Odszkodowania za szkody osobowe w wypadkach komunikacyjnych  (Przeczytany 341 razy)

Offline szmydziu

  • phpBB Zainteresowany
  • *****
  • Wiadomości: 563
  • Pomógł: +0/-0
    • Zobacz profil
    • http://www.szmydsebastian.pl
Odszkodowania za szkody osobowe w wypadkach komunikacyjnych
« dnia: Wrzesień 21, 2012, 10:14:36 am »
Witam serdecznie wszystkich kolegów i koleżanki.

Ponieważ wszyscy jesteśmy użytkownikami dróg publicznych, na pewno nie raz spotkaliśmy się z wypadkiem na drodze, a być może sami byliśmy jego uczestnikami / ofiarami.
To, co chcę Wam przedstawić to kompleksowa pomoc finansowa po takim wypadku, ale do rzeczy, bo póki co wygląda to jak mydlenie oczu przez Agenta Ubezpieczeniowego czy coś w tym stylu - a to zupełnie inna bajka.

Cały pic polega na tym, że każde Towarzystwo Ubezpieczeniowe posiada fundusz gwarancyjny i jeżeli cokolwiek nam się stanie to zwyczajnie z tego funduszu NALEŻĄ SIĘ NAM PIENIĄDZE.

Firma, w której pracuję to największa tego typu firma w środkowej części Europy oraz jedyna na rynku polskim zarejestrowana jako spółka akcyjna. Czy to dobrze ? Nie wiem. Prawdę mówiąc nie obchodzi mnie to. Najważniejsze, że sam osobiście się przekonałem jak wiele robimy dla ludzi - i pomimo, że nigdy nikomu nie wrócimy zdrowia czy życia - wsparcie finansowe jakie poszkodowane osoby dostają dzięki Naszej pomocy choć w części rekompensuje ból i trudy życia po wypadku.

Podam przykłady kilku spraw do których ze 100 % odpowiedzialnością mogę się odnieść:

1) W wypadku w Gorzowie Wlkp. ginie motocyklista, na którym zostało wymuszone pierwszeństwo. Był to chłopak (para nie posiadała ślubu) oraz ojciec 3-tygodniowej córki. Uzyskane odszkodowanie przez jego dziewczynę to 220 000 zł - postępowanie nadal trwa, więc są duże szanse na kolejne dopłaty. Rodzice ofiary otrzymali po 30 000 zł, brat ofiary 15 000 zł.
Jego 3-tygodniowej córce przyznano świadczenia miesięczne z tytułu renty 2000 zł do momentu ukończenia pełnoletności.

Jak myślicie, jakiej wielkości odszkodowanie dostałaby ta dziewczyna z ZUSu lub ewentualnie NW gdyby było wykupione ?
Zapewne 10 % podanej wartości.


2) Dziewczyna jedzie skuterem (we 2 osoby z koleżanką jako pasażerka), po czym samochód osobowy wymusza na niej pierwszeństwo. Dziewczyna chcąc uniknąć wypadku próbuje zrobić manewr, ale zahacza o tył pojazdu. Efektem jest tylko siniak na nodze oraz zdarty łokieć. Pasażerka leży 3 czy 4 dni w szpitalu ze wstrząśnieniem mózgu i coś tam jeszcze (nie do końca znam sprawę jej koleżanki, bo jej nie prowadziłem).
Dziewczyna która prowadziła dostaje 2700 zł w ciągu 3 miesięcy od zdarzenia. Po 10 miesiącach na jej konto wpływa 1800 zł co łącznie daje 4500 zł - za jednego siniaka i zdarty łokieć !
Jej koleżanka jak się okazuje prowadziła sprawę przez inną firmę (typowy lokalny podmiot) - uzyskała świadczenie w wys. 1700 zł.

Myślę, że jest to dobry przykład na ukazanie skuteczności naszej firmy.

Mógłbym takich przypadków jeszcze kilka przytoczyć, natomiast uważam, że nie ma to większego sensu.
Spotkałem się na swojej drodze z różnymi osobami - niektórzy do tej pory uważają, że cuda się nie zdarzają i nikt nie jest w stanie im wywalczyć takiego potężnego odszkodowania. No cóż, przykre to, ale to ich strata.
Inni zostali przekonani i dzwonili później zapraszając na kawę w podziękowaniu, że udało się ich przekonać.

Jak to wygląda w praktyce:
Jesteśmy w stanie rozgryźć każdy case, który miał miejsce do 10-ciu lat wstecz lub do 20-stu lat wstecz w przypadku, gdy sprawca otrzymał wyrok za popełnienie przestępstwa. Wszelkiego typu wypadki komunikacyjne, w których poszkodowany nie był sprawcą.
Tak więc wystarczy, że jedziesz ze swoim kolegą. On nagle zjeżdża na pobocze i uderza w drzewo. NALEŻY CI SIĘ ODSZKODOWANIE, ponieważ to nie TY zawiniłeś - tylko Twój kolega. Rozpatrujemy wypadki w pracy oraz rolnictwie. Każdy przypadek, w którym ucierpiał człowiek.


I najważniejsze !
Ile kosztuje skorzystanie z naszych usług ?

NIC.

Umawiamy się na wizytę, ja przeprowadzam z Tobą rozmowę, dowiaduje się dokładnie nt. wypadku, Twojego dotychczasowego życia (jeśli np. Twoją pasją są sztuki walki, a w wypadku łamiesz rękę to jesteśmy w stanie podnieść odszkodowanie choćby z tego tytułu, że cierpisz psychicznie nie mogąc uprawiać swojej pasji), zbieram niezbędną dokumentację, wszystko co tylko mogłoby zostać wykorzystane przy prowadzeniu Twojej sprawy.

Następny etap to wysyłka wszystkich dokumentów do analizy. Prawnicy (mamy ich ponad 70-ciu w firmie) analizują Twój przypadek oraz całe postępowanie rusza - tej machiny nie da się już zatrzymać.
{{Jeżeli podczas analizy okaże się, że odszkodowanie Ci się nie należy, bo np. byłeś sprawcą - to nic nie kosztuje}}
W niemal wszystkich rozpatrywanych przypadkach postępowanie jednak rusza. W zależności od stopnia skomplikowania pierwszą ratę odszkodowania możesz dostać nawet po 2-óch miesiącach. Firma walczy tak długo, dopóki w 100 % nie wyczerpię wszystkich możliwości. Znam przypadek, gdzie gościu regularnie, średnio 1 - 2 razy w roku dostaje kolejne "transze" odszkodowań - i tak od 7-miu lat, ponieważ cały czas walczymy w jego przypadku przedstawiając coraz to nowe dokumenty i wyniki badań.

W chwili dostania odszkodowania firma potrąca z tego co wywalczyła (tylko i wyłącznie z tego, co osobiście wywalczyła) prowizję w wysokości 20-30 % (w zależności od przypadku).

I nim się zniechęcisz:
Rachunek jest prosty.

Lepiej dostać np. 70 tys. zł (przy wywalczonych 100 000) - gdzie firma dostanie 30 tys zł
czy poddać się i zadowolić tym co da Zus ? Ile to będzie ? 3 000 ?
Ewentualnie skorzystać z małej firmy na lokalnym rynku lub prawnika - 15 000 zł ?

Wybór należy do Ciebie.

Wszystkich, którzy mają pytania zapraszam na PW, kontakt mailowy, bądź telefonicznie: 515 253 075

Pozdrawiam Was i na prawdę - nikomu nie życzę wypadków ! Bądźcie cali i zdrowi. Prawdę mówiąc wolę, żeby okazji do takiej pomocy jaką świadczę było jak najmniej.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 am wysłana przez Guest »