Sierpień 23, 2019, 10:55:08 am
VWPolo Klub

Autor Wątek: Jak postępujecie w trakcie awarii na drodze?  (Przeczytany 552 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Maj 07, 2018, 12:42:39 pm
Przeczytany 552 razy
Offline

GrandePunto


Witajcie

Mam do Was pytanie, które mnie osobiście dręczy od dłuższego czasu, a mianowicie – co robicie, gdy w trasie zepsuje Wam się samochód? Mój szerszeń dwukrotnie miał sytuację, gdy po prostu się wysypał. Coś siadło i nie mogłem dalej jechać. Na szczęście za każdym razem jak mi się to przydarzyło to byłem blisko domu (max 500m) więc dopchałem auto do garażu i wtedy dzwoniłem po mechanika. Boję się, że takie coś może mi się zdarzyć, gdy np. będę w drodze do Niemiec. Mieszkam w Zgorzelcu i często wyjeżdżam za granicę, bo czasami mnie tam wysyłają z pracy.

Chciałbym się Was spytać – co robić w takiej sytuacji? Holowanie czy autolaweta? Niemiecki znam bardzo dobrze, więc pewnie ktoś by mnie doholował, ale nie wiem czy to jest do końca bezpieczne. Może warto znaleźć jakąś zaufaną pomoc drogową, która w razie W mi pomoże? W Zgorzelcu takich firm trochę jest i zastanawiam się nad tym, którą wybrać. Czy znacie może ich - http://www.24autolaweta.pl/? Opinie mają całkiem dobre. Korzystał ktoś z usług tej firmy i może się wypowiedzieć? Byłbym bardzo wdzięczny za jakikolwiek komentarz.

Pozdrawiam

Maj 07, 2018, 08:42:13 pm
Odpowiedź #1
Offline

Jaco-


Na szczęście za każdym razem jak mi się to przydarzyło to byłem blisko domu (max 500m) więc dopchałem auto do garażu i wtedy dzwoniłem po mechanika.

Jak tobie się psuje auto po 500 metrach to wy złomuj ten samochód lub oddaj do innego mechanika . 


Kiedyś miałem Fiata CC 700. W drodze z Lublina (prawie jeszcze do domu 90km ) auto zaczęło gasnąć po wciśnięciu pedału gazu. Tzw. ,,ja mu w gaz a on zgasł,,. Na wolnych obrotach chodził dobrze. Jeszcze przejechałem kilkaset metrów na ssaniu ale dalszej jazdy sensu nie było. Zawsze w każdym aucie jakie posiadam mam ze sobą trochę narzędzi. Skoro na wolnych obrotach nie gaśnie tylko po dodaniu gazu to tylko coś  z paliwem może być nie tak. Odkręciłem wówczas komorę pływaka i oczom nie mogłem uwierzyć ile szlamu było w tej komorze. Wyczyściłem wszystkie otwory , komorę i auto normalnie odpaliło i dojechałem do domu. W drodze powrotnej zakupiłem nowy filtr paliwa który po powrocie od razu wymieniłem. Po tym przypadku do chwili sprzedaży auta problemów jak wyżej opisałem nie miałem.
« Ostatnia zmiana: Maj 07, 2018, 08:51:06 pm wysłana przez Jaco- »

Maj 24, 2018, 04:46:56 pm
Odpowiedź #2
Offline

astiolek


Ale auto było świeżo po zakupie czy jeździłeś już nim sporo czasu?

Maj 25, 2018, 07:09:44 am
Odpowiedź #3
Offline

savic


Czyżby post zawierał "lokowanie produktu" Czy znacie może ich - http://www.24autolaweta.pl/?

Sierpień 21, 2018, 12:58:22 pm
Odpowiedź #4
Offline

GrandePunto


ja to sobie w takich sytuacjach wyciagam z bagażnika zestaw do herbaty i robie sobie zieloną uspokajającą matche :D kupuje zawsze z https://sklep.freshandgreen.pl/ bo są największym importerem matchy w PL. I powiem ci ze smakuje dużo lepiej przy rozwalonym aucie :)