zrobiłem co miałem zrobić.. przez otwór od linki prędkościomierza zalałem oleju..
tylko teraz mam takie troche głupie pytanie.. bo nie wiem czy nie przesadziłem..
nie wiem jaki był początkowy stan oleju w skrzyni, ale była w niej dziura..
która dosyć długo że tak powiem nie była odkryta, olej sie wylewał i wylewał,
myślałem że to z kielicha od skrzyni biegów co leci do przegubu, ale myliłem sie.
odkryłem to, bo jak pojechałem na trase to po może przejechaniu jednego km
przy prędkości od 80 do może 100 wywaliło mi 5 bieg..
i już nie chciał ponownie wskoczyć.. wróciłem sie, postał i znowu 5-tka działała
ale nie sprawdzałem jak dlugo bo nie chciałem go 'dobijać'
zaniepokoił mnie fakt że łożyska oporowego nie słychać..
a wcześniej dosyć mocno 'klekotało'
w związku z tym moje pytanie, czy mogłem przelać oleju na tyle że
dostał sie gdzieś dalej.. ?