Znam pewien eksperyment jak do STARa zalano w pełni syntetyk. Efekt - silnik przepłukało, uszczelniacze przepaliło i skoczył swój żywot.
Dlaczego tak się stało? NIkt nie tłumaczy, (przecież to nie chochliki popsuły silnik Stara)
Odpowiedź jest bardzo prosta - olej syntetyczny ma właściwości myjące silnik. Został nalany do silnika, który zapewne banglał lata na minerale. Rozpuścił osady, a ponieważ syntetyk nie ma na dłuższą metę właściwości silnie dyspersyjnych (chodzi o utrzymywanie rozpuszczonych zanieczyszczeń w formie zawiesiny) - rozpuszczony syf odłożył się tu i tam,. dodatkowo syntetyk tak zanieczyszczony stracił właściwości smarujące.
MORAŁ:
1) do silnika lejemy generalnie olej takiej klasy, jaki zalecił producent. Tu do stara zalano syntetyk - głupota. Taka sama jak zalewanie syntetykiem nowoczesnych ciężarówek, do których zaleca się minerały lub półsyntetyki.
2) chcesz zmienić olej z gorszego na lepszy - przy wymianie wypłucz silnik profesjonalnym preparatem. Dlaczego? Tu masz wyjaśnione, włącznie z podaniem przykładów i wynikami testów:
http://www.motochemica.pl/wp-admin/post ... ction=editPo płukaniu środkiem profesjonalnym następuje efekt doszczelnienia na skutek przywrócenia elastyczności uszczelnieniom - to również jest szczegółowo opisane pod powyższym linkiem.
W silniku powstają drobne uszczerbienia na ściankach których olej w pełni syntetyczny nie wypełni a przepłucze i może pogłębiać. Olej im gęstszy tym bardziej wypełnia te mikro ubytki.
Tu mam nadzieję, że Kolega po prostu wyraził się mocno nieprecyzyjnie. Olej syntetyczny ma najlepsze parametry tzw przerwania ciągłości filmu olejowego" - czyli zapewnienia powierzchni smarnej w silniku. Ponieważ syntetyk jest rzadszy, więc łatwiej i szybciej dociera we wszystkie wrażliwe miejsca w silniku. A dyskusje o tym, że nieprawdą jest zamarzanie minerała przy takiej czy innej temp., bo komuś auto odpaliło - to przedszkole - po prostu samochód odpalony został całkowicie na sucho. To dopierfo szlif powierzchni ]:->
Fragment o 'pogłębianiu' uszczerbień przez syntetyk autorstwa Karika jest chyba po prostu niezręcznym zwrotem, natomiast klajstrowanie olejem pierścieni (ogólnie uzyskiwanie olejem kompresji) to już ostatni etap agonii silnika. Rozmawiajmy o tym jak do tego nie dopuścić. Chcesz 'wypełniać' mikroubytki na powierzchniach pracujących w układzie smarowania? używaj nowoczesnych dodatków do świeżego oleju, jak choćby preparatów Protec.
Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłem - ale przy dyskusji o technice końca XX wieku nie posługujmy się się argumentami rodem sprzed pół wieku lub wręcz legendami. Zachęcam do zapoznania się z niektórymi tekstami z
www.motochemica,pl czy z innych fachowych źródeł - to też powinno otworzyć oczy na niektóre sprawy....