Artopolo, idąc Twoim tokiem rozumowania, po co samochody mają coraz to lepsze i lepsze hamulce-przecież jadąc 30km/h do pracy można sie zatrzymać zapierajac butami o asfalt. Albo po co ubezpieczasz swoja fure, przecież jesteś dobrym kierowcą i na 90% nigdy Ci się nic nie przydaży. Niestety jazda samochodem to dosyć niebezpieczna czynność i trzeba byc przygotowanym na najgorsze warunki. Będziesz jeżdził większość zimy po suchym asfalcie i śmiał się z ludzi wydających "niepotrzebnie" kase na zimówki aż tu któregoś dnia spadnie śnieg i jesli nie Ty(bo piszesz że zimą jeździsz duuzo wolniej) to jakis inny wielbiciel letnich opon zimą tyle, ze bardziej narowisty, wpakuje Ci sie na czołówkę...Wiadomo zimą trzeba sobie troche pofolgować, ale też nie można jeździc 30km/h bo nie po to mamy samochody. Ja uważam też, ze kazdy powinien zimą od czasu do czasu pojechać gdzieś na zamknięty plac i jeśli nie dla zabawy to dla własnej edukacji powygłupiać się i zobaczyć jak to jest kiedy auto jedzie do przodu bokiem. Pozwala to wyćwiczyć dobre nawyki w realnych sytuacjach drogowych. BTW krótkie Polo rewelcyjnie lata bokiem jak go rozjuszyć ręcznym :victory:
Artpolo, nie wiem czy na letniakach dobrze się ćwiczy poślizgi bo letniaki tracą jakakolwiek kontrole przy 30km/h i takie poślizgi w "zwolnionym tempie" mało oddają realia. Na dobrych zimówkach mozna pobawic się przy prędkościach 50-70kmh i dopiero wtedy kiedy auto jedak trzyma jakos przyczepność, szarpie, zarzuca, odbija hamsko po kontrze, a do tego na wszystkie decyzje masz dużo mniej czasu to wtedy mozna mówić o prawdziwym treningu
Do do moich zimówek to mam 185/55/14 Dulopy sp winter sport. Na suchym i mokrym asfalcie zimą prowadzą sie super z racji szerokości i stosunkowo niskiego profilu, na extremalnym sniegu może lepsze byłyby węższe, ale jednak zimy są coraz mniej zimowe. Poza tym w takim rozmiarze i na odpicowanych seatowskich stalówkach wyglądają całkiem sympatycznie
