Witam
A ja mam wrażenie, że ten tekst pisał jakiś fan francuskiej motoryzacji.

Trochę prawdy w tym jest, ale dużo więcej jest też przesadzone.
Nie spotkałem na forum jeszcze żadnego wątku o nadmiernych awariach hydrauliki sprzęgła, alternatora albo układu wydechowego.. Tylne tuleje wahaczy przednich? 50 kkm? chyba 130 kkm... Komu popsuła się stacyjka, albo coś tak prostego jak przełącznik zespolony?
Owszem, włącznik stopu, mikrostyki w zamkach, potencjometry silniczków regulacyjnych klimą, cewki zapłonowe to są pięty achillesowe polówki IV generacji, ale ich naprawa nie jest straszna i kosztowna.
Piszą, że nuda i słaba jakość materiałów... Chyba rzeczywiście siedział ten ktoś tylko w najbardziej gołej wersji. Mniej więcej z tego rocznika siedziałem w Clio, Corsie, Swifcie, Yarisie, Grande Punto - jak dla mnie w porównaniu do polo, te samochody to totalna porażka! Wszystko brzydkie (mam na myśli wnętrze), mało praktycznie i wcale nie lepiej wykonane... Kwestia gustu. Z zewnątrz polówka może nie jest najpiękniejsza, ale jak każdy VW jest konsekwentna, prosta i się tak szybko nie starzeje. Gdy ludzie mnie pytają, który rok tej mojej polówki, zawsze strzelają w okolice 2007-2008 - dziwią się bardzo gdy mówię, że ten samochód ma już prawie 13 lat!
Jedynie żadnego silnika poza 1.9 TDI z gamy jakie oferowane było w Polo nie polecę. Żaden nie spełnia pokładanych oczekiwań i na tle konkurencji po prostu wymięka.
Pozdrawiam